Eksperci omawiają doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej i lekcje dla Kaukazu (obejrzyj lub przeczytaj)
Caucasian Journal
Przepraszam, ale nie otrzymałem tekstu wiadomości do przetłumaczenia. Proszę podaj treść wiadomości, którą chcesz przetłumaczyć na język polski.
18.01.2026 (Caucasian Journal). W zeszłym miesiącu, Caucasian Journal zorganizował pierwszy webinar Visegrad Four + Gruzja, „Różnice polityczne, praktyczna jedność: doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej,” we współpracy z naszymi partnerami projektowymi: Arnika (Czechy), EUROPEUM Institute for European Policy (Czechy), Visegrad Insight (Polska) oraz Central European Forum (Słowacja).Webinar ten był pierwszym wydarzeniem w ramach projektu „Lekcje Wyszehradu dla Gruzji – pokonywanie podziałów politycznych poprzez praktyczną współpracę.” Kolejne dyskusje ekspertów będą się koncentrować na różnych dziedzinach, w tym biznesie i ekonomii, współpracy naukowej oraz ochronie środowiska.
po gruzińsku: Wersja gruzińska jest tutaj.
NAJWAŻNIEJSZE WNIOSKI DLA GRUZJI
Obejrzyj 1-minutowe podsumowanie z Webinara 1 tutaj. Pełna wersja tekstowa webinaru znajduje się poniżej:RÓŻNICE POLITYCZNE, PRAKTYCZNA JEDNOŚĆ: DOŚWIADCZENIA GRUPY WYSZEHRADZKIEJ
Alexander KAFFKA, redaktor naczelny Caucasian Journal: Pomimo poważnych różnic politycznych, Grupa Wyszehradzka zdołała zachować współpracę w kluczowych aspektach. Dzisiejsza dyskusja nie polega na idealizacji modelu Wyszehradu, lecz na realistycznym zrozumieniu tego, co działało, gdzie było kruchie i jakie lekcje, jeśli w ogóle, mogą być istotne dla Gruzji. Na tym kończę i przejdę do naszego pierwszego pytania. Jaki jest najważniejszy czynnik, który pozwolił Grupie Wyszehradzkiej utrzymać współpracę mimo poważnych różnic politycznych?
Giorgi ROBAKIDZE: Nazywam się Giorgi Robakidze, jestem byłym gruzińskim dyplomatą, zrezygnowałem dwa lata temu z powodu słynnych wydarzeń w Gruzji, i byłem zastępcą ambasadora w Bratysławie na Słowacji w latach 2016–2020. Ponadto napisałem doktorat o wzroście partii populistycznych i radykalnych w Visegrad 4.
![]() |
| 1-minutowe podsumowania są tutaj |
AK: Dziękuję, George. Panie István Gyarmati, proszę.
István GYARMATI: Dziękuję bardzo, i dzień dobry. Dziękuję za zaproszenie, szczególnie dla Funduszu Wyszehradzkiego, ponieważ Fundusz Wyszehradzkiego jest prawdopodobnie jedynym pozostałym aktywem współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jeśli spojrzeć na komunikat wydany przez głowy państw w zeszłym tygodniu, jedynym pozytywnym przykładem, który mogli wymienić, był Fundusz Wyszehradzkiego. Więc gratulacje dla Funduszu Wyszehradzkiego i życzę mu długiego życia i wielu sukcesów. To także oznacza, że chciałbym bardziej radykalnie sformułować pytanie niż George. George był dyplomatą do dwóch lat temu, więc był jeszcze dyplomatyczny. Ja byłem dyplomatą 20 lat temu, więc mogę być mniej dyplomatyczny.
Moje pytanie brzmi, czy istnieje istotna współpraca, głównie polityczna, w ramach Grupy Wyszehradzkiej? A moja odpowiedź brzmi „nie”. Wciąż mają regularne spotkania, pokazują jakieś oznaki życia, ale to bardziej deklaratywne istnienie.
Obecnie grupa składa się z dwóch podgrup. Pierwsza to Polska sama, a druga to reszta. Ale reszta, te trzy pozostałe kraje, to także trzy różne grupy. Ponieważ pan Orban ma bardzo określoną, spójną politykę. Nie dyskutuję o treści, tylko o tym, jak spójna ona jest.
Pan Fico jest bardziej rozmówcą niż działaczem. Mówi o wielu rzeczach i obiecuje. A potem, w ostatniej chwili, w większości przypadków, ulega presji UE. Jest więc absolutnie niegodny zaufania.
A trzecia grupa to Czechy. Nie wiemy, co zrobi premier Babiš, ma poważne ograniczenia. Pierwszym jest prezydent, który jest jednym z najlepszych w Europie, powiedziałbym. Prezydent Petr Pavel jest jednym z najlepszych obecnie funkcjonujących prezydentów w Europie, na pewno w ramach Grupy Wyszehradzkiej.
A drugim ograniczeniem jest gospodarka czeska. Gospodarka czeska jest tak silnie powiązana z niemiecką, że niezależnie od tego, kto jest premierem w Czechach, ich pole manewru jest bardzo ograniczone.
Jeśli spojrzeć na drugą stronę równania, Gruzję: współpraca z Gruzją jest obecnie niezwykle trudna. Ktokolwiek jest w konflikcie z Rosją, nie będzie mógł współpracować z Gruzją.
Również współpraca, która była bardzo ważna i bardzo skuteczna – współpraca społeczeństwa obywatelskiego – jest i będzie coraz trudniejsza z Gruzją, nie z powodu społeczeństwa obywatelskiego, lecz z powodu relacji rządu gruzińskiego z gruzińskim społeczeństwem obywatelskim. Każdy rząd, który staje się coraz bardziej autorytarny lub nawet gorszy, nienawidzi społeczeństwa obywatelskiego. I już widzimy, jak obecny rząd gruziński odwraca się przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu.
Dlatego jest to coraz trudniejsze, ale też coraz bardziej konieczne. Myślę, że jeśli chodzi o to, co zrobić z gruzińskim społeczeństwem obywatelskim, zwykle problem polega na tym, że jeśli współpraca z społeczeństwem obywatelskim staje się coraz trudniejsza, nasi wysoko cenieni zachodni partnerzy szybko się poddają. Jeśli spojrzeć na NATO, jestem Węgrem i doświadczam, że NATO niemal otwarcie mówi, że wasz kraj jest nie do uratowania, bo nie podoba się im wasz rząd.
Jeszcze raz, nie sugeruję, że powinniście się zgadzać lub nie z węgierskim rządem. Ale jeśli NATO uważa, że węgierski rząd jest trudny, dla mnie oznaczałoby to, że powinni zwiększyć wsparcie dla gruzińskiego społeczeństwa obywatelskiego. To, co się dzieje, jest odwrotne.
Mówią, że problemem nie jest węgierski rząd, lecz Węgry same, więc ignorują Węgry. I tak samo będzie z Gruzją, nie tylko z NATO, ale z wieloma innymi.
Dużo słów, znacznie mniej wsparcia dla społeczeństwa obywatelskiego. Więc nie wyciągam jeszcze wniosków z czterech webinarów. Ale myślę, że jeśli chcemy coś zasugerować, co jest istotne, to właśnie na tym powinniśmy się skupić – jak Zachód nie powinien się poddawać Gruzji, zwłaszcza społeczeństwu obywatelskiemu.
Nie powinniśmy koncentrować się na tym, czego chcą nasze rządy, lecz na tym, co uważamy za słuszne do zrobienia.
Wręcz przeciwnie, powinni zwiększyć wsparcie dla społeczeństwa obywatelskiego. Oczywiście, dla Grupy Wyszehradzkiej jest to trudne, ponieważ niektóre kraje V4 doświadczają podobnych problemów. Niemniej jednak, uważam, że powinniśmy koncentrować się nie na tym, czego chcą nasze rządy, lecz na tym, co uważamy za słuszne do zrobienia. Dziękuję.
AK: Bardzo dziękuję. Rzeczywiście, wsparcie dla gruzińskiego społeczeństwa obywatelskiego było obiecane, ale nigdy nie zrealizowane w pełni, przynajmniej na taką skalę, jaka była obiecywana. Panie Viktorze Danek, proszę.
Viktor DANĚK: Bardzo dziękuję za możliwość i za to wydarzenie. Nazywam się Viktor Danek i reprezentuję EUROPEUM Institute for European Policy w Pradze.
Wracając do twojego pierwotnego pytania, chciałbym podkreślić, że bardzo wiele zależy od perspektywy, z której patrzymy na V4. Jeśli patrzysz na nią jako na narzędzie do projekcji siły i obrony wspólnych interesów na poziomie UE, to w pełni zgadzam się z diagnozą pana Istvána sprzed chwili. To obecnie pacjent na podtrzymaniu życia.
Patrząc w przeszłość, działała ona tylko w czasach lub okazjach, gdy w Brukseli istniał tak duży program polityczny lub temat, który wiązał te kraje razem. Takim był problem migracji i obowiązkowe kwoty. Gdy nie ma takiego czynnika, który łączy te kraje, nie ma powodu, by platforma V4 funkcjonowała. I tak jest dzisiaj.
Możemy patrzeć na to też z bardziej technicznej strony, mniej politycznej, w zakresie współpracy międzyrządowej, gdzie uważam, że możliwości, jakie oferuje platforma V4, są w dużej mierze niewykorzystane, szczególnie w obszarze inwestycji w infrastrukturę, współpracy w edukacji i innych.
V4 jest w rzeczywistości ogromną historią sukcesu. Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki jest tego doskonałym przykładem: działa bardzo skutecznie od wielu lat, promując wiele ważnych działań, które w innym przypadku prawdopodobnie nie byłyby promowane.
A potem możemy patrzeć na to również z perspektywy współpracy w sektorze pozarządowym. I tam uważam, że jest to naprawdę ogromny sukces. Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki, o którym wspomniano, jest tego doskonałym przykładem. Działa bardzo skutecznie od wielu lat, promując wiele ważnych działań, które w innym przypadku prawdopodobnie nie byłyby promowane, zwłaszcza w świetle rozwoju politycznego i kurczenia się przestrzeni dla organizacji pozarządowych w dużej części krajów V4.
Teraz jest to jeszcze ważniejsze, myślę, aby mieć taką platformę i pewne stabilne finansowanie. Uważam, że to może służyć jako inspiracja dla innych regionalnych współprac. Wracając do zaangażowania Andreja Babiša, uważam, że z pewnością byłby lub jest dość głośno zainteresowany odrodzeniem V4.
On bardzo dobrze pamięta czasy tego sukcesu V4, jeśli patrzeć na to z tej strony, kiedy V4 wspólnie sprzeciwiała się obowiązkowym kwotom na uchodźców. Ale znów, istnieje silny limit. Dopóki premierem Polski jest Donald Tusk, a premierem Węgier Viktor Orbán, nie dojdzie do odrodzenia współpracy V4.
To jest tak proste, moim zdaniem. Różnice na stronie polsko-węgierskiej są tak duże, że trudno oczekiwać, iż to się zmieni w najbliższym czasie. Musimy poczekać, jak zakończą się wybory na Węgrzech.
Trochę później będą wybory w Polsce. Rzeczy mogą się zmienić. Ale w obecnej konfiguracji politycznej jest to bardzo mało prawdopodobne, myślę.
Kiedy widzieliśmy szczyt prezydentów na Węgrzech jakiś czas temu, nawet było zabawne, jak trudno było prezydentom znaleźć wspólny temat do dyskusji. To oczywiste. To kolejny ogranicznik współpracy w ramach V4. Jest ona bardzo zależna od konfiguracji politycznej w każdym kraju. Należy to brać pod uwagę. Dziękuję.
AK: Bardzo dziękuję. Czy są jeszcze jakieś opinie, uwagi? Jeśli nie, przejdziemy do kolejnego pytania. Kakha Gogolashvili, proszę. Kakha GOGOLASHVILI: Dziękuję za zaproszenie i za tę okazję. Interesująca dyskusja. Uważam, że współpraca grupy Wyszehradzkiej była szczególnie interesująca dla Gruzji na pewnym etapie naszego procesu integracji z UE.
Mówiąc o społeczeństwie obywatelskim, aktywnie uczestniczyłem w tym procesie, korzystając z doświadczeń współpracy Wyszehradzkiej dla trzech aspirujących do członkostwa w UE krajów, takich jak Gruzja, Mołdawia i Ukraina. Gruzja, Mołdawia i Ukraina były bardzo aktywne, to było 5-6 lat temu, szczególnie po uzyskaniu wiz wolnych w 2017 roku, wszyscy byliśmy bardzo aktywni, aby współpracować i lobbowali za integracją tych trzech krajów z UE. Na tym etapie opracowaliśmy nawet specjalny memorandum wspólnie z ukraińskimi i mołdawskimi organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, działającymi w ramach Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Partnerstwa Wschodniego.
I również prosiliśmy społeczeństwa obywatelskie innych krajów, takich jak Armenia, Azerbejdżan i Białoruś, o wsparcie naszej współpracy, wzmocnienie jej i stworzenie czegoś specjalnego dla Partnerstwa Wschodniego UE, aby utworzyć specjalny segment współpracy z tymi trzema krajami. Na początku, jak pamiętam, jeszcze przed podziałem Czechosłowacji, istniała idea, że te trzy kraje powinny współpracować, ale potem dołączyły do wysiłków po podziale Czechosłowacji.
Te kraje rozpoczęły tę współpracę, aby zachęcać i koordynować swoją integrację z UE. I to było bardzo dobre doświadczenie. Miały długą listę obszarów współpracy – pamiętam, że było ich około 40. W pewnym momencie studiowałem to doświadczenie – nie wszędzie współpraca była owocna. Ale najważniejsze jest to, że zanim stały się członkami UE, bardzo mocno lobbowali wspólnie kwestię skupienia zainteresowania UE na tych czterech krajach i pomocy im w przyjęciu instrumentów, polityk itp., zbliżając je do UE.
W tym zakresie dla naszej współpracy z Mołdawią i Ukrainą było to bardzo ważne. Staraliśmy się wywierać nacisk na nasze rządy, aby ustanowiły taki format. Ostatecznie uznano, że UE rozpoznaje format zwany TRIO. I TRIO zostało również wspomniane w dokumentach Partnerstwa Wschodniego.
Praktycznie utworzyliśmy podobny format wcześniej, a społeczeństwo obywatelskie odegrało w tym ważną rolę. Wynaleźliśmy ten format TRIO. W rzeczywistości nazwał go Andrius Kubilius, obecny komisarz UE z Litwy do Komisji Europejskiej. Ale zanim to nazwał i poparł, gruzińskie, mołdawskie i ukraińskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego intensywnie pracowały, spotykając się z europejskimi liderami i politykami, aby poprzeć ten pomysł.
Ostatecznie, został on poparty i utworzony. Ale teraz Gruzja zaczęła się zbyt mocno odsuwać od procesu integracji europejskiej. Współpraca na poziomie oficjalnym między rządami Gruzji, UE i Mołdawii stała się problematyczna i praktycznie niemożliwa.
Teraz istnieje inny format, który można wykorzystać – format kaukaski południowy między Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem. Te trzy kraje mogą współpracować i korzystać z doświadczeń Grupy Wyszehradzkiej.
Oczywiście, społeczeństwo obywatelskie nadal współpracuje i bardzo pomocne w tym zakresie są formaty tworzone przez Unię Europejską, szczególnie Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Partnerstwa Wschodniego, gdzie nasze trzy delegacje często koordynują swoje propozycje i wymieniają poglądy. Jednak nadal trudno cokolwiek promować na tym poziomie.
Ale teraz istnieje inny format, który można wykorzystać. Myślę, że jest to format kaukaski południowy między Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem. W tym przypadku te trzy kraje mogą współpracować i korzystać z doświadczeń Grupy Wyszehradzkiej.
Zadałeś pytanie, jaka jest teraz wartość Grupy Wyszehradzkiej? Oczywiście, po dołączeniu do UE cel lobbowania za członkostwem w UE już nie istnieje. A to osłabiło istotnie współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Ale wciąż są one geograficznie bardzo blisko. Mają wiele obszarów, które są ważne, jak kontakty międzyludzkie, współpraca regionalna, mniejsze projekty handlowe, wymiana kulturalna.
Wszystko to można wykorzystać i zrealizować w kontekście kaukaskim. Gruzja, Armenia i Azerbejdżan mają różne orientacje, ale wciąż dzielą granice. Są członkami Rady Europy.
Są to kraje europejskie, a społeczeństwa obywatelskie tych trzech krajów mogą aktywnie współpracować, studiując doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej we wszystkich wymienionych obszarach i próbując ustanowić podobne projekty. Bardzo ważne są kontakty międzyludzkie, kontakty między dziennikarzami, think tankami, sektorowymi NGO działającymi na przykład na rzecz ochrony środowiska, współpraca NGO działających na rzecz rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw i wiele innych. Doświadczenie Grupy Wyszehradzkiej, które liczy już około 30 lat, może być z powodzeniem zaadaptowane.
Uważam, że społeczeństwo obywatelskie we wszystkich trzech krajach jest dość zainteresowane współpracą. Mamy z nimi wiele kontaktów jako organizacja pozarządowa, Gruziński Fundusz na rzecz Badań Strategicznych i Międzynarodowych.
I wiemy z własnej praktyki, że współpraca jest absolutnie możliwa, szczególnie po tym, jak Armenia i Azerbejdżan zaczęły się pojednać, co postępuje bardzo aktywnie. Dziękuję.
AK: Bardzo dziękuję, Kakha. Mam szczerą nadzieję, że gruzińskie społeczeństwo obywatelskie przetrwa ten trudny okres, ponieważ nawet zaproszenie ekspertów z Gruzji na ten seminar było dla nas niespodziewanie trudne. Wielu ludzi po prostu nie zareagowało, bo widzieli to jako coś wspieranego przez europejskich sponsorów. Sytuacja w społeczeństwie obywatelskim Gruzji nie jest łatwa. Marzenna Guz-Vetter, proszę.
Istnieje duża szansa na wzmocnienie naszego wspólnego dziedzictwa w zakresie komunistycznej przeszłości procesu transformacji, i moglibyśmy pomyśleć o stworzeniu czegoś w rodzaju Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Grupy Wyszehradzkiej, które dałoby nam silniejszy głos także na poziomie UE.
Marzenna GUZ-VETTER: Witam, jestem starszym współpracownikiem w Visegrad Insight i całkowicie zgadzam się z Istvánem, że nie ma obecnie szans na poważną współpracę polityczną między liderami Grupy Wyszehradzkiej. Tak więc ta współpraca de facto nie istnieje.
Ale uważam, że nie powinniśmy się poddawać. I moim zdaniem, istnieje naprawdę duża szansa na wzmocnienie naszego wspólnego dziedzictwa w zakresie komunistycznej przeszłości procesu transformacji. I moglibyśmy pomyśleć o stworzeniu czegoś w rodzaju Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Grupy Wyszehradzkiej, które dałoby nam silniejszy głos także na poziomie UE.
Dlaczego? Bo na podstawie mojego doświadczenia z Visegrad Insight w Warszawie, uważam, że jest tak wiele inicjatyw, wymian, z którymi już się spotkałem w ramach tej grupy. I są one nie tylko produktywne, ale widzę, że jesteśmy kulturowo, pod względem mentalności, bardzo blisko siebie, nawet bliżej niż z ludźmi z Europy Zachodniej, a ten Visegrad Four Civil Society Forum dałoby nam także możliwość współpracy z krajami takimi jak Gruzja, gdzie przez wiele lat będziemy pracować na rzecz Komisji Europejskiej.
Bacznie śledziłem rozwój Partnerstwa Wschodniego, także Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Partnerstwa Wschodniego. I muszę powiedzieć, że nie było to najlepsze doświadczenie. Było to bardziej sformalizowane. Nie było wystarczających funduszy. Przeważnie kierowali tym eksperci z Europy Zachodniej. Czasami politycy nie pozwalali uczestnikom Forum Społeczeństwa Obywatelskiego Polityki Sąsiedztwa UE brać udziału. Tak więc, jak wiele tego typu projektów, kierowanych przez instytucje UE lub rządy, to było bardziej zamknięte środowisko.
A na końcu, we wszystkich programach UE dla krajów Partnerstwa Wschodniego, najmniejsza kwota, jaka była przyznawana, dotyczyła społeczeństwa obywatelskiego. Było wiele spotkań, ale nie ufano im zbyt mocno, bo to jest świat dyplomatyczny, a ludzie z społeczeństwa obywatelskiego często nie są dyplomatyczni. Dla tych urzędników zawsze to było trochę ryzyko. Nie wiem, jak pieniądze z Funduszu Wyszehradzkiego mogą być wykorzystane do tego, ale może taka inicjatywa, aby mieć, może nie forum społeczeństwa obywatelskiego V4, ale platformę wymiany, aby wzmocnić społeczeństwo obywatelskie w krajach V4, bo to zawsze jest problem.
Jako Polka chciałabym również powiedzieć, że według najnowszych sondaży, mamy też prawicowy odchył w Polsce, więc Tusk jest jeszcze tam, ale nie wiemy, jak potoczą się sprawy w najbliższych latach. Moim zdaniem, jeśli chodzi o to, jak włączyć Gruzję, jak dotrzeć do gruzińskiego społeczeństwa obywatelskiego, jest wiele tematów, które jako organizacje społeczeństwa obywatelskiego V4 moglibyśmy im zaproponować, jeśli chodzi o ochronę niezależnych mediów, edukację medialną, walkę z dezinformacją (rosyjska dezinformacja jest bardzo silna we wszystkich krajach V4, ale także w Gruzji), oraz cały dziedzictwo transformacji – nasze doświadczenia z przystąpienia do UE – abyśmy utrzymali kontakt z tymi nielicznymi ludźmi w Gruzji, którzy mają odwagę walczyć i podważać politykę tego rządu. Dziękuję. AK: Dziękuję bardzo, Marzena. Czy są jeszcze jakieś opinie, uwagi lub komentarze?
Oszkár ROGINER-HOFMEISTER: Nazywam się Oszkár Roginer-Hofmeister. Dziękuję za zaproszenie. Podobnie jak Viktor Danek, pochodzę z EUROPEUM Institute for European Politics. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że format taki jak Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki (IVF) ma również swoje ograniczenia. I już to widać na przestrzeni ostatnich 10 lat po rodzaju projektów, które otrzymały dofinansowanie.
To wiąże się z ograniczeniami politycznymi wynikającymi z braku współpracy członków. Na przykład, jeśli spojrzymy na projekty, które otrzymały dofinansowanie z IVF 15 lat temu, były to bardziej projekty polityczne związane z wyborami, wolnością mediów i praworządnością. Dziś to nie jest możliwe.
A jeśli spojrzymy na projekty, które są dofinansowane, większość z nich dotyczy folkloru, badań antropologicznych, sportu i integracji młodzieży. Tematy polityczne są bardziej w tle tych wniosków o dofinansowanie. Odzwierciedla to dziwną relację między tymi czterema krajami.
To coś, co Gruzja musi wziąć pod uwagę, że jeśli powstanie format łączący Armenię, Gruzję i Azerbejdżan, podobnie jak zrobiła to Grupa Wyszehradzka przed akcesją do UE, ze względu na wspólne dziedzictwo, podobne tradycje społeczno-polityczne itp., musi on również uwzględniać te ograniczenia, które mogą wynikać z sztywnych okoliczności politycznych, które mogą się pojawić w przyszłości. Grupa Wyszehradzka powstała z powodu wspólnego dziedzictwa postsocjalistycznego i kapitalistycznego. Zakładano, że tak będzie w przyszłości. Problem polega na tym, że w ciągu ostatnich 15-25 lat te kraje rozwijały się w różnym tempie, w różnych kierunkach. I czasami program polityczny nie pozwala na wspólne wizje przyszłości, co potem przekłada się na aspiracje społeczeństwa obywatelskiego.
