Ramadanowy luksusowy bufet wymyślony: NIUS znowu się kompromituje z fałszywą historią!

Volksverpetzer
Ramadanowy luksusowy bufet wymyślony: NIUS znowu się kompromituje z fałszywą historią!

Otwarcie kantyny w Dortmundzie staje się skandalem politycznym: fałszywe twierdzenia, prawicowa propaganda i manipulacje zacierają prawdziwą historię – samofinansowana uroczystość bez tła religijnego. Jednak za kłamstwami kryje się celowa strategia mająca na celu podsycanie podziałów społecznych i wpływów politycznych.

Nowa dzierżawczyni stołówki chciała zorganizować piękne, nie-religijne obchody otwarcia na własny koszt – jednak po tym, jak strona nienawiści NIUS rozpowszechniła kłamstwa o luksusowym bufecie opłacanym z podatków na Ramadan, otrzymuje groźby. Autor NIUS opublikował najwyraźniej, że pisze swoje artykuły długopisem AfD. A agenda za propagandą staje się jasna.

Nowa dzierżawczyni świętowała otwarcie na własny koszt

W Dortmundzie kantyna Agencji Pracy była pusta przez sześć miesięcy – potem pojawiła się nowa dzierżawczyni. Selvi Aksünger przejęła kantynę i następnie na własny koszt zorganizowała świetny bufet na otwarcie. Celem było, aby to była reklama jej nowej kantyny i wywarła dobre wrażenie. Jednak na propagandystów z „NIUS” zrobiło to chyba zbyt dobre wrażenie.

T-online opisuje, jak doszło do zaproszenia: Dzierżawczyni wysłała zaproszenie do zarządu Agencji Pracy, aby zostało ono dalej przekazane wewnętrznie. I właśnie to przekazanie później przedstawiono tak, jakby „urząd” sam zaprosił na Iftar. W intranetowym wpisie, według t-online, już w nagłówku było napisane, że nowa dzierżawczyni kantyny zaprasza.

Zrzut ekranu: Instagram/catering_by_selvi via t-Online

I jeszcze jeden punkt, który nie pojawia się w opowieści o oburzeniu, bo nie pasuje do wroga: Aksünger powiedziała według t-online, że sama nie jest muzułmanką, a pomysł, aby jedzenie podać z opóźnieniem o kilka minut względem planu, wyszedł od niej i jej zespołu jako sposób na zintegrowanie się w dzielnicy, w której odgrywa to rolę kulturową. To nie była „ramadanowa impreza” – a napoje były już wcześniej rozdawane. Obchody nie miały żadnego charakteru religijnego.

Właściwie nie ma to większego znaczenia. Jednak biedna dzierżawczyni otrzymuje teraz groźby – bo prawicowa kłamliwa maszyna NIUS znowu zaatakowała.

Jak NIUS z miłego otwarcia kantyny zrobił propagandową historię

Propaganda wściekłości NIUS już w nagłówku pokazuje swoje oblicze. Tekst ma tytuł: „Pościć na Ramadan dla beneficjentów Bürgergeld: Dortmunder Arbeitsamt świętuje Ramadan luksusowym bufetem”, opublikowany 13 marca 2026, autor: Marc Sierzputowski. 

Tu sprytnie łączy się wszystkie prawicowe wrogie obrazy – beneficjentów Bürgergeld, muzułmanów i pieniądze podatników. W podtekście: „finansowane przez podatnika”. To oczywiście nieprawda – ale kłamstwo jest w tekście NIUS mimo to utrzymywane. Nie chcą, by prawda zniszczyła ich nienawistną historię.

Zrzut ekranu starej wersji artykułu NIUS

W przeciwieństwie do NIUS, Lars Wienand z t-online przeprowadził własne dochodzenie: Rzekomy „luksusowy bufet na koszt państwa” jest kłamstwem, ponieważ Aksünger pokryła koszty sama. Podobnie interpretacja, że „urzędnik” zdecydował się celowo zaplanować jedzenie jako Iftar, jest błędna; pomysł wyszedł od dzierżawczyni.

Wziął zdjęcie jedzenia, dodał politycznie maksymalnie podsycające słowa (Bürgergeld, podatnik, islam, urząd), przypisał jednoznaczną odpowiedzialność – i czekał, aż emocje zrobią resztę. Nienawiść grupy docelowej jest ważniejsza od faktów. Tak samo jest słuszne, gdy powiem, że ten artykuł napisał medium, które jest dotowane przez (austriackiego) podatnika.

https://www.volksverpetzer.de/aktuelles/enthuellt-nius-herausgeber-bekommt-geld-vom-staat/

NIUS jak zwykle nie podało źródeł i nie zdradza, kiedy znowu rozpowszechni fałszywe informacje. NIUS nie poddaje się też Radzie Prasy. I właśnie to pokazuje, jak mało portal interesuje się edukacją – i jak bardzo zależy mu na wpływie. Dlatego NIUS nie jest medium dziennikarskim, lecz opłacanym portalem agitacyjnym. I nie ma nic wspólnego z konferencją prasową rządu federalnego.

https://www.volksverpetzer.de/aktuelles/nius-bundespressekonferenz/

Dlaczego takie fałszywe skandale tak dobrze działają politycznie

Metoda za tym jest niczym nowym: prawicowe „media alternatywne” często pracują z maksymalną emocjonalnością, minimalną starannością i ciągłym „Was was okłamują” jako tłem, które ostatecznie niszczy zaufanie do instytucji demokratycznych. Chociaż mają rację w jednym: czytelnicy są okłamywani. I to przez prawicowe strony.

Deutschlandfunk cytuje politologa Markusa Lindena, który ocenia, że NIUS świadomie przekracza granice i celowo stosuje metody dezinformacji; jest medialnym głosem środowiska, które chciało przesunąć Unię na prawo. 

To szczególnie istotne dla konserwatystów i chrześcijańskich demokratów: kto udostępnia takie skandaliczne historie – jak wtedy kampania kłamstw przeciwko Brosius-Gersdorf – szybko trafia do dyskursu, w którym partie demokratyczne są postrzegane jako „prawdziwe zagrożenie” – a AfD jako „racjonalna korekta”. Celem jest przesunięcie politycznego centrum, aż Unia uwierzy, że ma więcej wspólnego z faszystami niż z innymi demokratami.

Ale także konserwatywne głosy są rozczarowane, nawet te, które wierzą, że istnieje „lewicowo-zieleński mainstream”: „Co za gigantyczne marnotrawstwo zasobów. I bardzo żenujące. Co za niepotrzebne podżeganie i podział społeczeństwa. To wszystko, ale ani obywatelskie, ani konserwatywne.”

https://twitter.com/coolservativ/status/2032728796827210020

Jeśli o tym pamiętać, historia z bufetem w Dortmundzie brzmi jak lekcja: wywoływać fałszywą oburzenie, szerzyć je za pomocą algorytmów, wywierać presję polityczną, a potem maksymalnie ukrycie poprawić – a pierwotna złość i tak pozostanie w obiegu.

Za kulisami propagandy prawicowej – z broniami i piórem AfD?

Najbardziej objaśniająca część tej historii nie jest nawet fałszywe twierdzenie, lecz obraz samego siebie. Do autora artykułu NIUS krążył post na X z tekstem: „Jeśli ktoś pyta, jakim piórem piszemy nasze teksty” – do tego zdjęcie, na którym pióro AfD jest ustawione obok broni. Post ten został później usunięty.

Zrzut ekranu x.com

Czy to „satyra”, czy poważny post: obraz ten opisuje ideologię NIUS. Broń, kłamstwa i AfD. Jasne, jaka jest agenda: wzmocnienie skrajnie prawicowej AfD. A w razie potrzeby – przemoc (broń?).

Na końcu pozostają fakty, które t-online wyjaśniło: To była zwykła inauguracja kantyny, bufet sfinansowany samodzielnie, zaproszenie dzierżawczyni, brak „luksusowej imprezy dla beneficjentów Bürgergeld na koszt podatników”. A NIUS znowu został przyłapany na kłamstwie, ale nie chce, żebyś się o tym dowiedział.