Po 25 latach pracy dane pokazują teraz, jak można zorganizować rolnictwo, aby korzystało z tego zwierzętom, roślinom i ekosystemom

Økologisk Nu

Naukowcy z Uniwersytetu w Aarhus za pomocą zaawansowanych symulacji komputerowych opracowali mapę, jak można zorganizować rolnictwo, aby sprzyjało bioróżnorodności. Wyniki mogą mieć decydujące znaczenie dla realizacji zielonej umowy trójstronnej, która ma przekształcić 140 000 hektarów gruntów niskiego użytku rolnego w naturę. O tym pisze Uniwersytet w Aarhus w komunikacie prasowym. „Wzmacnianie bioróżnorodności nie jest tak proste, jak się wydaje, ponieważ zależy od tego, jaki gatunek chcemy wspierać,” mówi Trine Poulsen, doktorantka w Instytucie Agroekologii na Uniwersytecie w Aarhus. Niedawno ukończyła czteroletni projekt badawczy, który może pomóc nam zaprojektować krajobraz, w którym rolnictwo bardziej będzie uwzględniać zwierzęta, rośliny i ekosystemy. „Na przykład tworzenie zarośli i krzewów między polami jest bardzo korzystne dla większości gatunków. Ale dla skowronka, który najlepiej czuje się na dużych, otwartych polach z dobrym widokiem, krajobraz bardziej podzielony może oznaczać spadek populacji,” wyjaśnia i wskazuje na klasyczny dylemat w zarządzaniu przyrodą. Różnica polega na tym, że ona i jej koledzy tym razem mogą to wykazać za pomocą zaawansowanego programu komputerowego, który jest rozwijany od 25 lat i który teraz daje szczegółowy obraz przyszłej Danii. Gry głodne spotykają Minecrafta Program symulacyjny nosi nazwę ALMaSS, Animal, Landscape and Man Simulation System, i został opracowany przez naukowców z Instytutu Agroekologii. Jest to stosunkowo nowy sposób pracy z bioróżnorodnością, a na podstawie szerokiego zakresu danych pogodowych i krajobrazowych symulacje mogą pomóc rolnikowi znaleźć najbardziej efektywne działania na jego gospodarstwie. „Działania, które musisz podjąć jako rolnik, mogą zależeć od tego, gdzie mieszkasz. Na przykład, jeśli mieszkasz w miejscu, gdzie już jest wiele granic między polami, to tworzenie dodatkowych granic niekoniecznie przyniesie korzyści. Może zamiast tego potrzebne są więcej pasów kwiatowych, więc trzeba cały czas brać pod uwagę otaczający krajobraz,” mówi Trine Poulsen. W czymś przypominającym mieszankę Gier Głodnych i Minecrafta, różne gatunki są wypuszczane do symulowanego świata – jeden po drugim. Następnie naukowcy mogą ustalić, jak reagują na krajobraz i czy mogą znaleźć pożywienie oraz zbudować gniazdo. „Jednym z rzeczy, które nas naprawdę zaskoczyły, były symulacje z dziką pszczołą, czerwoną murarką. Okazało się, że pasy kwiatowe na polu w ogóle nie miały wpływu na populację tych pszczół, ponieważ kwitną one zbyt późno w porównaniu z czasem, kiedy pszczoła jest aktywna. Zorientowaliśmy się, że zarośla i krzewy – które kwitną wcześniej – są znacznie większą pomocą dla pszczół, między innymi dlatego, że zapewniają im siedlisko,” mówi. Zielona umowa trójstronna jako poduszka Jednym z głównych punktów zielonej umowy trójstronnej jest przekształcenie 140 000 ha gruntów niskiego użytku rolnego, które są położone na niskim poziomie i emitują dużo CO2 podczas uprawy. Trine Poulsen ma nadzieję, że jej projekt badawczy przyczyni się do lepszego zrozumienia, jak w najbliższych latach powinien wyglądać krajobraz. Obawia się jednak, że Zielona Trójstronna może stać się wymówką dla zaangażowanych stron: „Obawiam się, że zielona umowa trójstronna może zaciemnić część pracy, którą wykonujemy. Trójstronna umowa w dużej mierze polega na wyłączaniu dużych obszarów z użytkowania i przekształcaniu ich w naturę, co jest zarówno ważne, jak i konieczne. Ale jeśli rolnicy potem pomyślą, że już oddali ziemię na bioróżnorodność w dużych obszarach przyrody i mogą robić, co chcą na reszcie swoich pól, to mamy problem. Bioróżnorodność nie powinna być wspierana tylko w parkach narodowych – musimy także tworzyć lepsze warunki na terenach rolnych, które nadal są uprawiane.” Trine Poulsen zaprezentuje swoje wyniki badań na Spotkaniu Przyrody w Hirtshals 29 maja. Już pracuje nad kolejnym projektem, który ma na celu uczynienie bioróżnorodności mierzalną na gruntach rolnych. Zobacz program Spotkania Przyrody tutaj.

Badacze z Uniwersytetu w Aarhus za pomocą zaawansowanych symulacji komputerowych opracowali mapę, jak można zorganizować rolnictwo, aby sprzyjało bioróżnorodności. Wyniki mogą mieć decydujące znaczenie dla realizacji zielonej umowy trójstronnej, która ma przekształcić 140 000 hektarów gruntów niskiego użytku rolnego w naturę.

O tym pisze Uniwersytet w Aarhus w komunikacie prasowym.

„Wzmacnianie bioróżnorodności nie jest tak proste, jak się wydaje, ponieważ zależy od gatunku, któremu chcemy pomóc,” mówi Trine Poulsen, która jest postdoktorantką w Instytucie Ekologii Rolniczej na Uniwersytecie w Aarhus.

Niedawno ukończyła czteroletni projekt badawczy, który może pomóc nam w projektowaniu krajobrazu, w którym rolnictwo bardziej będzie uwzględniać zwierzęta, rośliny i ekosystemy.

„Na przykład tworzenie zarośli i krzewów między polami jest bardzo korzystne dla większości gatunków. Ale jest też ptak trznadlik, który najlepiej czuje się na dużych, otwartych polach z wolnym widokiem. Jeśli krajobraz stanie się bardziej podzielony, jego populacja może się zmniejszyć,” wyjaśnia i wskazuje na klasyczny dylemat w zarządzaniu przyrodą.

Różnica polega na tym, że ona i jej koledzy tym razem mogą to wykazać za pomocą zaawansowanego programu komputerowego, który powstawał przez 25 lat i który teraz daje nam szczegółowy obraz przyszłej Danii.

Hunger Games spotyka Minecrafta

Program symulacyjny nosi nazwę ALMaSS, Animal, Landscape and Man Simulation System, i został opracowany przez naukowców z Instytutu Ekologii Rolniczej. To stosunkowo nowy sposób pracy z bioróżnorodnością, a na podstawie wielu danych pogodowych i krajobrazowych symulacje mogą pomóc rolnikowi znaleźć najbardziej efektywne działania na jego gospodarstwie.

„Działania, które musisz podjąć jako rolnik, mogą zależeć od miejsca zamieszkania. Na przykład, jeśli mieszkasz tam, gdzie już jest dużo granic między polami, to niekoniecznie pomoże ci zrobienie kolejnej granicy. Może lepiej byłoby dodać więcej pasów kwiatowych, więc trzeba cały czas brać pod uwagę otaczający krajobraz,” mówi Trine Poulsen.

W czymś, co przypomina mieszankę Hunger Games i Minecrafta, różne gatunki są wypuszczane do symulowanego świata – po jednym na raz. Następnie naukowcy mogą ocenić, jak reagują na krajobraz, czy znajdują pokarm i czy budują gniazda.

„To, co nas naprawdę zaskoczyło, to symulacje z dziką pszczołą, czerwoną murarką. Okazało się, że pasy kwiatowe na polu w ogóle nie miały wpływu na populację tych pszczół, ponieważ kwitną one zbyt późno w porównaniu z czasem, kiedy pszczoła jest aktywna. Dowiedzieliśmy się, że zarośla i krzewy – które kwitną wcześniej – są znacznie większą pomocą dla pszczół, między innymi dlatego, że zapewniają im siedlisko,” mówi.

Zielona umowa trójstronna jako poduszka bezpieczeństwa

Jednym z głównych punktów zielonej umowy trójstronnej jest przekształcenie 140 000 ha gruntów niskiego użytku rolnego, które są położone na niskim terenie i emitują dużo CO2 podczas uprawy.

Trine Poulsen ma nadzieję, że projekt badawczy przyczyni się do lepszego zrozumienia, jak w najbliższych latach powinien wyglądać krajobraz. Obawia się jednak, że Zielona Umowa Trójstronna stanie się poduszką bezpieczeństwa dla zaangażowanych stron:

„Obawiam się, że zielona umowa trójstronna może zacząć przesłaniać część pracy, którą wykonujemy. Trójstronny plan dotyczy głównie wyłączania dużych obszarów z użytkowania i przekształcania ich w naturę, co jest zarówno ważne, jak i konieczne. Ale jeśli rolnicy potem pomyślą, że już oddali ziemię na bioróżnorodność w dużych obszarach przyrody i mogą robić, co chcą na pozostałych polach, to mamy problem. Bioróżnorodność nie powinna być wspierana tylko w parkach narodowych – musimy też tworzyć lepsze warunki na ziemiach rolnych, które nadal są uprawiane.”

Trine Poulsen przedstawi swoje wyniki badań na Spotkaniu Przyrody w Hirtshals 29 maja. Już pracuje nad kolejnym projektem, który ma na celu uczynienie bioróżnorodności mierzalną na gruntach rolnych.

Zobacz program na Tutaj na Naturmødet.